eliminacie_po_dwoch_meczach

Euro 2020 – analiza grup eliminacji po dwóch meczach

Eliminacje Euro 2020 przyniosły w swoich pierwszych kolejkach raczej spodziewane rezultaty. W grupie A zgodnie z oczekiwaniami komplet punktów zebrała Anglia, w grupie F dwa razy zwyciężyli Hiszpanie, podobnie jak prowadzący w grupie G Polacy, w grupie H Francuzi, w grupie I Belgowie oraz w grupie J Włosi.
Nie oznacza to, że zabrakło niespodzianek. O ile można zrozumieć fakt, że w swojej grupie nie prowadzą Niemcy - bo choć wygrali wszystko co mogli, rozegrali póki co tylko jedno spotkanie – tak już rezultaty związane zwłaszcza z obrońcami tytułu, reprezentacją Portugalii mogą szokować.

EURO 2020 – tylko dwa remisy Portugalii

W grupie B prowadzi Ukraina z czterema punktami, za plecami której znajduje się Luksemburg. Portugalia, która do eliminacji mistrzostw Europy 2020 przystępuje jako triumfator ostatnich rozgrywek o prymat Starego Kontynentu, jeszcze w tej edycji Euro nie wygrała. Cristiano Ronaldo i spółka zremisowali najpierw z Ukrainą, a następnie z Serbią.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w obu tych spotkaniach Portugalczycy byli drużyną lepszą i mieli wyraźną przewagę, o czym świadczą nie tylko walory estetyczne i lepszy styl, ale również twarde dane. W meczu z Ukrainą mistrzowie Europy oddali aż 18 strzałów na bramkę, ich rywale – pięć, z czego tylko raz nasi południowo-wschodni sąsiedzi zmusili do interwencji Rui Patricio.
Posiadanie piłki? 60% do 40% na korzyść gospodarzy, podobnie w podaniach: 567 do 405. Najbardziej wyraźnie przewagę Portugalii oddaje jednak statystyka dotycząca rzutów rożnych. Ronaldo i spółka wykonywali korner aż osiemnastokrotnie, przy czym Ukraińcy mieli ten stały fragment gry zaledwie dwa razy. A mimo to bezbramkowo remisowali!

Portugalia – Serbia

Bramki zobaczyliśmy w kolejnym meczu Portugalii, ale znów nie sprawiły one, że szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść mistrzów Europy. Ba!, piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego w spotkaniu z Serbią musieli odrabiać straty! Już w siódmej minucie na prowadzenie gości wyprowadził znakomity w tym sezonie piłkarz Ajaksu Amsterdam, Dusan Tadić, który skutecznie wyegzekwował rzut karny.
Portugalia ruszyła do ataku. Serbowie, choć zagrali jeszcze bardziej defensywnie po strzeleniu bramki od Ukraińców i dali się bardziej zdominować (posiadanie 70% do 30% dla Portugalii), to byli konkretniejsi w wyprowadzaniu kontr. W rzutach rożnych tylko 6 do 4, w strzałach celnych 6 do 3, choć ogółem Portugalczycy uderzali na bramkę Dmitrowicia aż 28 razy przy 10 próbach Serbów.
Portugalczykom sytuacja skomplikowała się już po pół godzinie gry, bowiem wtedy z boiska zszedł Cristiano Ronaldo. Kontuzjowanego gwiazdora Juventusu, a wcześniej Realu Madryt i Manchesteru United zastąpił Pizzi. Piłkarzom Fernando Santosa udało się jednak nieco odwrócić kartę tego meczu. W 42 minucie do wyrównania doprowadził Danilo Pereira, a Portugalia – choć po dwóch meczach nie tak wyobrażała sobie swój dorobek punktowy, zwłaszcza dwukrotnie grając na własnym terenie – wciąż jest w tych eliminacjach niepokonana, a do prowadzącej Ukrainy traci dwa punkty.

Grupa E – Chorwacja niespodziewanie przegrywa

Ciekawie układa się również w grupie E, gdzie miejsce gwarantujące awans do finałów Euro 2020 nie przypada finalistom ubiegłego mundialu, Chorwatom. Droga Chorwacji na mistrzostwach świata w Rosji była imponująca. Wiele osób nawet zastanawiało się, czy ta drużyna jest w stanie wyjść z grupy – nieprzewidywalni Islandczycy, faworyt grupy Argentyna i Nigeria. Mimo to przeszli przez nią jak burza, a kolejne spotkania zawsze kończyły się w niesamowitych okolicznościach – rzutami karnymi czy dogrywkami. Zachwycili nas swoją walką do ostatniej minuty, wolą zwycięstwa i nieustępliwością.

Chorwacja na zero w eliminacjach Euro 2020

W eliminacjach do mistrzostw Europy 2020 wystartowali jednak z mieszanymi uczuciami: po jednym zwycięstwie i jednej porażce. Bilans bramek? Zerowy – trzy bramki strzelone, trzy stracone, a w tabeli wyprzedzają ich Walijczycy i Słowacy, choć tylko dzięki strzelonym golom. Trzy punkty na koncie po dwóch kolejkach w grupie E mają bowiem niemal wszyscy, a jeśli Azerbejdżan wygra z Walią – to komplet pięciu drużyn będzie miało po dwa mecze i trzy punkty.
W najlepszej sytuacji są Walijczycy, którzy wygrali swój jeden mecz – 1:0 ze Słowacją. Chorwaci zaczęli dobrze, od wygranej 2:1 z Azerbejdżanem na własnym stadionie. Choć prowadzenie w 19. minucie za sprawą Ramila Sheydayeva objęli goście, Chorwaci odpowiedzieli tuż przed przerwą, kiedy to w 44. minucie do siatki trafił Borna Barisić. Dziesięć minut przed końcem trzy punkty gospodarzm dał Andrej Kramarić.
74% do 26% w posiadaniu piłki, 21 do 6 w strzałach – nic dziwnego, skoro w środku pola starcie stworzyła chorwacka linia pomocy w postaci Modrić – Kovacić – Rakitić, a naprzeciwko siebie mieli Quarayeva czy Israfilova. Na wyjeździe Chorwatom jednak nie poszło. Modrić i spółka musieli uznać wyższość Węgrów, a to spotkanie miało niemal identyczny przebieg, jak poprzednie z Azerbejdżanem. Tyle tylko, że teraz to wicemistrzowie świata byli drużyną gości…
Na prowadzenie Chorwatów wyprowadził Ante Rebić już w 13. minucie, ale Węgrzy zdołali doprowadzić do wyrównania jeszcze przed przerwą za sprawą Adama Szalaia. Kilkanaście minut przed końcem bramkę na 2:1 zdobył Mate Patkai i trzy punkty zostały w Budapeszcie.

Grupa C – Irlandia Północna niespodziewanym liderem

Wydaje się, że tylko tymczasowym liderem grupy C jest natomiast Irlandia Północna, która co prawda wygrała dwa pierwsze mecze z Estonią i Białorusią, ale za jej plecami czyhają mający po trzy punkty Niemcy (tylko jeden rozegrany mecz) i Holendrzy, którzy zaczęli od 4:0 z Białorusią, a później przegrali z Niemcami 2:3, tracąc gola w ostatniej minucie, a wcześniej będąc drużyną minimalnie lepszą, której udało się doprowadzić do stanu 2:2 z 0:2. Objęcie przez te dwie reprezentacje dwóch miejsc gwarantujących awans wydaje się kwestią czasu.
O sytuacji po dwóch pierwszych meczach eliminacji Euro 2020 w polskiej grupie – przeczytasz w tym miejscu.