korki_CR7

7 najlepszych piłkarzy eliminacji Euro 2020

Eliminacje do mistrzostw Europy 2020 to nie tylko szereg ciekawych spotkań i niezwykle emocjonująca walka o awans do turnieju, którego stawką jest prymat na Starym Kontynencie. To również dziesiątki znakomitych piłkarzy, z których postanowiliśmy wybrać Siedmiu Wspaniałych. Dla nich warto pofatygować się na stadion, zapłacić za bilet i delektować umiejętnościami, które wzbogacają piłkarskie widowisko.
Wielkie turnieje kreują wielkich bohaterów. Kto będzie panował podczas Euro 2020? Dla kogo mistrzostwa Starego Kontynentu będą pokazem siły i klasy? Ta siódemka ma największe szanse na to, by – nawet jeśli nie drużynowo – zachwycić swoimi indywidualnymi popisami.

POSTAW ZAKŁAD

7 najlepszych piłkarzy el. Euro 2020:

7. N’Golo Kante

Zachwyca przede wszystkim rozwój, jaki sukcesywnie dokonuje się w jego życiu. W 2012 roku kopał się w trzeciej lidze francuskiej. Rok później awansował na zaplecze ekstraklasy nad Sekwaną, a poprzedni mundial spędził przed telewizorem jako piłkarz Ligue 1. W 2016 był w finale Euro 2016 i zgarnął z Leicester mistrzostwo Anglii, w 2017 poprawił to samo w Chelsea, a teraz cieszył się z tytułu najlepszego na świecie. Zasłużenie. W Chelsea niczego wielkiego nie osiągnął, ale to nie jest powodem takiego stanu rzeczy. Błędów nie popełnia, naprawia te innych. Na Euro 2020 będzie chciał się zrewanżować za finisz poprzedniego turnieju…

6. Kevin de Bruyne

Jeden z głównych architektów największej zamieci w Premier League od lat, bo dawno nikt tak nie pozamiatał ligi angielskiej jak maszyna stworzona przez Pepa Guardiolę. W tym sezonie też funkcjonowała niemal idealnie do momentu, w którym Belg odniósł kontuzję kolana. Geniusz. Jeśli Guardiola buduje dookoła kogoś zespół, to nie jest to piłkarz przypadkowy. Na mundialu też z powodzeniem: brązowy medal to też w dużej mierze jego zasługa. Jak będzie na Euro?

5. Luka Modrić

Architekt sukcesu reprezentacji Chorwacji, kapitan z prawdziwego zdarzenia, kreator gry i jej reżyser. Na mundialu Modrić nie załamał się nawet wtedy, gdy nie strzelił bardzo ważnego karnego w końcówce dogrywki z Duńczykami. W serii jedenastek znów podszedł do piłki i choć uderzył równie słabo, piłka wpadła do siatki, a Chorwacja – do ćwierćfinału. Zasłużony tytuł najlepszego piłkarza mistrzostw świata, na których imponował niespożytymi siłami i nieograniczonym zmysłem do gry. Za nim słabszy sezon w klubie, ale jak sam przyznał: pierwsza część minionego roku go wykończyła. Wiosnę miał genialną i sięgnął po Ligę Mistrzów. Niekwestionowany laureat wszystkich nagród indywidualnych w 2018 roku.

4. Robert Lewandowski

Klasa sama w sobie od wielu lat. Kapitan, niepodważalny lider, król strzelców eliminacji do mistrzostw Europy czy świata. O tym, że ma pewne miejsce w ataku reprezentacji Polski nawet nie trzeba mówić. RL9 przemawia sam, kolejnymi trafieniami w Bundeslidze czy Lidze Mistrzów. W 2018 roku tylko Leo Messi i Cristiano Ronaldo z piłkarzy grających w najsilniejszych ligach świata zdołali strzelić więcej bramek od niego.

3. Kylian Mbappe

Na mundialu był niesamowity, tamten turniej zdecydowanie należał do niego. Gole czy asysty są ważne, ale to, ile razy robił przewagę w ofensywie dzięki swojej nieprawdopodobnej szybkości, zwrotności, technice i koordynacji, było dla Francuzów kluczowe na rosyjskich boiskach. Bez niego nie mogliby myśleć o złocie, często sam wygrywał pojedyncze akcje, a co za tym idzie – mecze. Starcie z Argentyną w jego wykonaniu przejdzie do historii, nie zawiódł również w pozostałych. W PSG zabrakło sukcesu w Lidze Mistrzów, choć w tych rozgrywkach jeszcze zdąży zaistnieć – podobnie jak w potwierdzić klasę z mundialu w turnieju europejskim. Pomyśleć, że do grudnia 2018 roku wciąż był nastolatkiem…

2. Virgil van Dijk

To na nim reprezentacja powinna oprzeć swoją odbudowę i nadzieję na powrót na reprezentacyjny szczyt. Holender jest najlepszym przykładem tego, że w rankingach indywidualnych powinno doceniać się, jak sama nazwa wskazuje, indywidualne osiągnięcia. Choć piłka nożna to sport drużynowy, nagrodą za sukcesy zespołu jest puchar. Van Dijk w Liverpoolu roku żadnego jeszcze nie podniósł i pomimo fenomenalnego sezonu wiele wskazuje na to, że minimalnie lepszy okaże się Manchester City, a w Lidze Mistrzów – FC Barcelona. Mimo to nie mogło go tutaj zabraknąć - trudno nie docenić tego, że jest głównym zamieszanym w totalną odmianę defensywy Liverpoolu. Niektórzy nazywają go już najlepszym obrońcą w historii ligi, co z pewnością jest trochę przesadzone, ale ma solidne podstawy – odkąd jest w Liverpoolu, nikt nie zdołał go przedryblować. Nawet Leo Messi!

1. Cristiano Ronaldo

Po raz pierwszy od lat nie dobił do granicy 50 bramek w roku. Liga Mistrzów? Z Realem wygrał trzy razy z rzędu, ale już Juventusu nie zdołał w pojedynkę pociągnąć do zwycięstwa tak, jak zrobił to choćby z Atletico Madryt, strzelając hat-tricka w rewanżu. Mistrzostwo Włoch i tytuł najlepszego piłkarza Serie A na pewno go nie zadowalają. Na mundialu trochę zawiódł, nie był tym samym CR7 co dwa lata temu na Euro we Francji. Ale to Ronaldo. Wciąż genialny, wciąż ambitny, wciąż mogący powalić świat na kolana. I obronić zdobyty na poprzednim turnieju tytuł mistrza Starego Kontynentu.